[01/07/2020]

Przyjemne z pożytecznym, czyli dlaczego leżak jest gadżetem idealnym

Szanse rynkowe czasem same wpadają nam w ręce. Tak było w przypadku leżaka, który powstał oczywiście z potrzeby, tak jak każdy wynalazek. Kiedy narodziła się moda na spędzanie czasu wolnego nad brzegiem morza, początkowo ludzie siadali na czym popadło, a właściwie na tym, co okoliczna ludność zechciała wynająć – od rozklekotanych stołków, po pamiętające lepsze czasy buduarowe wyściełane krzesła1. Ani to było ładne, ani wygodne, ani łatwe do przenoszenia. To właśnie w tym czasie pojawiły się pierwsze składane, drewniane leżaki, początkowo jako wyposażenie statków i wycieczkowców.

Konstrukcja idealna, czyli jaka?

Pod koniec XIX wieku Anglik John Thomas Moore opatentował proste krzesło plażowe o idealnej konstrukcji. W skrócie można ją opisać jako połączenie wspornikiem dwóch drewnianych, prostokątnych ram oraz „spięcie” ich prostokątem płótna. Pierwotnie wynalazek Moora reklamowany był jako rozwiązanie idealne na pokłady statków i dla kibiców tenisa2.

1 http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,20404509,meble-plazowe-historia-przedmiotu.html
2 http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,20404509,meble-plazowe-historia-przedmiotu.html

Leżaki nie mają jednolitego materiału, przeciwnie – dzięki współczesnym technologiom można je dowolnie znakować. I to właśnie czyni z nich gadżet idealny.

Skok na plażę

Dlaczego leżaki przywędrowały ze snobistycznych kortów i parowców na „plebejskie” plaże? Bo były tanie w produkcji, poręczne, łatwe do przenoszenia i uniwersalne. Dziś trudno uniknąć skojarzeń leżaka z relaksem i morską bryzą, nawet jeśli nie na wybrzeżu na nim siedzimy. Jeziora, górskie kurorty, festiwale, kina na świeżym powietrzu, letnie wyposażenie miejskich parków, przydomowe ogrody i tarasy – spotykamy je w zasadzie wszędzie. Nie mają jednolitego materiału, przeciwnie – dzięki współczesnym technologiom można je dowolnie znakować. I to właśnie czyni z nich gadżet idealny.

  • Gadżet, którego nie da się schować do szuflady, nie można też zapomnieć wyjąć go z torby podróżnej.
  • Gadżet, którego nie da się wyrzucić do podręcznego kosza na śmieci.
  • Gadżet, który ma ogromne pole zadruku.
  • Gadżet, który można spersonalizować.
  • Gadżet, który niezależnie od przekazu będzie zawsze, podprogowo budował pozytywne skojarzenia.

Wizerunek marki na zewnątrz

Sukces wizerunkowy jest często fuzją otwartości, poczucia humoru, odwagi i dobrze przemyślanego przekazu. Można zaprojektować leżak firmowy w tzw. eleganckim stylu, gdzie na jednolitym materiale znajduje się duże logo firmy. Tylko czy takie podejście w dzisiejszych czasach ma rację bytu? Czy pieniądze wydane na gadżet „bez wartości dodanej” nie są bezpowrotnie stracone? Co mówi o sobie firma zajmująca się wdrożeniami SAP, która pracownikom i klientom wręcza leżak z hasłem „OdSAPnij sobie”? Czy nie wspiera ich odpoczynku, nie dba o ich dobrostan, a przy tym wykazuje się zrozumieniem, że to praca pełna wyzwań, więc odpoczynek się „nam po prostu należy”?

Firma kosmetyczna może wyprodukować ładny, lecz nudny leżak dla pań. Tylko po co? Może lepiej napisać „Leżę i pachnę” i wręczyć każdej klientce to, o czym ona skrycie marzy – aby poleniuchować „na bogato”? Czy w ten sposób marka nie daje do zrozumienia, że naprawdę rozumie kobiety? Daje. I udowadnia, że sama jest kobietą.

Centrum handlowe, które chce trafić do młodych odbiorców. Co robi? Wybiera leżaki z hasłem „Zawsze jest dobrze być w centrum” i przekazuje je najpopularniejszym okolicznym knajpom, barom, restauracjom czy spółdzielniom socjalnym. Efekt – marka znacznie częściej pojawia się mediach społecznościowych.

Dział HR dużej firmy, w której ogromne znaczenie przykłada się na budowanie dobrostanu (wellbeing) pracowników. Przewrotnie na przyjęciu gwiazdkowym wręcza personelowi indywidualnie zapakowane leżaki z hasłem „Jazz do it”, a do tego dołącza płytę z relaksacyjnym, letnim smooth jazzem.

Sukces wizerunkowy jest często fuzją otwartości, odwagi i dobrze przemyślanego przekazu. Można zaprojektować leżak firmowy w tzw. eleganckim stylu. Tylko czy takie podejście w dzisiejszych czasach ma rację bytu?

Chcesz zamówić leżak z indywidualnym nadrukiem? Skontaktuj się z nami.

kontakt

A może by tak...
Pójść jeszcze dalej i spersonalizować każdy leżak dla każdego pracownika? Stworzyć niezapomnianą pamiątkę dla Janka, który biega maratony i dla Jacka, co woli wędkować. Podarować Marii, pasjonatce literatury, przenośną czytelnię i Beacie, fascynującej się ostrym rockiem równie ostry wizerunkowo leżak? Wystarczy dobra wola, trochę researchu i spora dawka kreatywności, aby powstały prawdziwe cacka. Ulubione fotele, które – a wiemy to z doświadczenia, rzadko traktowane są jako umeblowanie plażowe, o wiele częściej pozostają w biurach, w domach, są też eksponowane podczas dużych wydarzeń firmowych.

A. Wróbel

Ocean spokoju i fontanna pomysłów w jednym. Pisze – prozą i wierszem, wymyśla nowe koncepcje, tworzy teksty i cały czas uczy się nowych rzeczy. Wszystko po to, by realizować strategie komunikacji naszych klientów.

Konsekwentna, szybka i skuteczna w działaniu, potrafi całkowicie się wyłączyć lub przeciwnie – pracować w kompletnym chaosie. Nic zatem dziwnego, że ceni sobie chwile totalnego spokoju, najlepiej na dzikiej plaży.